Filtrowanie Kontakt Do góry

Plac budowy zmienia się z tygodnia na tydzień, a razem z nim zmienia się to, co trzeba wygrodzić i oznaczyć. Siatka sprawdza się tu lepiej niż rozwiązania stałe, bo daje się przenieść razem z frontem robót: dziś zamyka wykop, za miesiąc wygradza strefę składowania, a na końcu odgradza teren wykończeniowy od części oddanej. Tkamy pod wymiar odcinka mierzony w terenie, a nie pod rozmiar z katalogu. Płacisz wyłącznie za swoje metry kwadratowe, obszycie krawędzi jest w standardzie, a kolor nie zmienia ceny.

Zabezpieczenie placu budowy — Mocne zabezpieczenia na wymiar

Zobacz produkcję

Trzy różne zadania na jednym placu

Pierwsze to oznaczenie — pokazanie, gdzie kończy się strefa bezpiecznego ruchu. Drugie to wygrodzenie terenu, czyli utrudnienie wejścia osobom, które nie powinny się tam znaleźć. Trzecie to zamknięcie konkretnego zagrożenia: krawędzi wykopu, otworu w stropie, strefy pracy sprzętu. Każde z nich wymaga innej siatki i innego sposobu ustawienia, a mieszanie ich kończy się tym, że żadne nie działa dobrze.

Plac żyje etapami, siatka też

Największą przewagą siatki nad ogrodzeniem stałym jest to, że przenosi się ją w kilkanaście minut. Przy budowie trwającej rok ten sam materiał obsłuży kolejno wykopy, stan surowy i wykończenie — pod warunkiem że od początku dobrało się go z zapasem na przekładanie.

Wymiar zdejmuje się z odcinka, nie z projektu

Odcinki na placu rzadko są równe, a teren bywa pochyły. Podaj długość zmierzoną w terenie i wysokość, na jakiej siatka ma stanąć — tkamy pod te liczby.

Podajesz długość odcinka, my tkamy płat pod niego.

Zabezpieczenie placu budowy — jak poukładać to w całość

Na placu budowy siatka pojawia się zwykle wtedy, gdy coś już się wydarzyło albo gdy zbliża się kontrola. Efektem jest kupowanie po kawałku, pod pojedynczy problem, i po pół roku na budowie leży kilka rodzajów materiału, z których żaden nie pasuje do bieżącego etapu. Poniżej rozpisujemy, jak podejść do tego całościowo, żeby jeden zakup obsłużył całą inwestycję.

Zacznij od tego, co się zmienia, a co stoi

Podziel plac na dwie części. Pierwsza to granica zewnętrzna — obrys terenu, który stoi od pierwszego dnia do ostatniego i nie przesuwa się razem z robotami. Tam opłaca się rozwiązanie solidniejsze, montowane raz, z siatką o większym przekroju sznurka.

Druga część to wnętrze placu, gdzie wszystko wędruje: strefy składowania, drogi wewnętrzne, front robót. Tam liczy się waga i szybkość przekładania, więc lepiej sprawdza się materiał lżejszy, choćby miał służyć krócej.

To rozróżnienie zwykle obniża koszt całości, bo przestaje się kupować rozwiązanie solidne wszędzie tam, gdzie wystarczy lekkie i szybkie.

Kolejność etapów i to, co potrzebne w każdym

Na etapie ziemnym najwięcej pracy mają oznaczenia i wygrodzenia krawędzi. Teren jest otwarty, sprzęt pracuje w wielu miejscach, a granice zmieniają się nawet z dnia na dzień.

Na etapie stanu surowego punkt ciężkości przenosi się w górę: pojawiają się otwory w stropach, krawędzie kondygnacji i strefy pod pracującym dźwigiem. Wygrodzenia schodzą wtedy na dalszy plan, a rośnie znaczenie zamykania konkretnych zagrożeń.

Na etapie wykończeniowym najczęstszym zadaniem jest oddzielenie części gotowej od tej, w której jeszcze się pracuje — szczególnie przy inwestycjach oddawanych etapami, gdzie użytkownik wchodzi do jednej części, a druga jest wciąż budową.

Materiał i to, ile wytrzyma na placu

Tkamy z polipropylenu i polietylenu bezwęzłowego. Oba nie chłoną wody, więc siatka zdjęta po deszczu nie robi się cięższa i daje się od razu przenieść na nowy odcinek. Nie kruszeją przy mrozie, co przy budowie prowadzonej przez zimę oznacza, że materiał zdejmowany i zakładany w mroźny poranek zachowuje właściwości.

Kolor trzyma się przez kilka sezonów, a to na placu ma znaczenie praktyczne wykraczające poza wygląd: wyblakłe oznaczenie przestaje pełnić swoją rolę, bo z odległości nie odróżnia się od tła. Siatka, która po roku wygląda jak nowa, nadal komunikuje to, co miała komunikować.

Brzeg obszywamy w standardzie i to on decyduje o trwałości. Na budowie płat jest wielokrotnie zdejmowany, ciągnięty i przewożony między odcinkami — zużycie zbiera krawędź, nie środek.

Ile materiału zamówić

Zmierz obrys terenu i dodaj sumę odcinków wewnętrznych, które przewidujesz w najbardziej rozbudowanym momencie budowy. Do tego doliczaj zapas — nie dlatego, że zabraknie na starcie, ale dlatego, że przy przekładaniu prawie zawsze okazuje się, iż jeden odcinek trzeba obsłużyć równocześnie z drugim.

Praktyczna wskazówka: taniej wychodzi zamówić jeden dłuższy płat i podzielić zadania między odcinki, niż dokupować kilka krótkich w trakcie. Nie ograniczamy długości wymiarem katalogowym, więc długi odcinek w jednym kawałku jest wykonalny i zwykle wygodniejszy w montażu.

Kto na placu decyduje o czym

Przy zabezpieczeniach warto od początku rozdzielić dwie rzeczy: co jest wymagane i co jest wygodne. To, co wymagane — rodzaj i przebieg ogrodzenia zewnętrznego, sposób zabezpieczenia konkretnych zagrożeń, oznakowanie stref — wynika z przepisów oraz z planu BHP, a rozstrzyga o tym kierownik budowy.

To, co wygodne — jak podzielić plac wewnątrz, gdzie postawić granice stref składowania, którym kolorem oznaczyć co — jest decyzją organizacyjną i tu jest miejsce na optymalizację. Mieszanie tych dwóch porządków prowadzi do sytuacji, w której kupuje się materiał pod wyobrażenie o przepisach, zamiast pod ich rzeczywistą treść.

Nasza rola kończy się na materiale utkanym pod podany wymiar. Nie oceniamy, czy dane rozwiązanie spełnia wymagania na twojej budowie, bo tego nie da się rozstrzygnąć zdalnie i bez znajomości dokumentacji.

Najczęstsze błędy przy pierwszym zamówieniu

Pierwszy to policzenie materiału pod etap początkowy. Plac jest wtedy najprostszy, a granica najkrótsza — za dwa miesiące okazuje się, że brakuje połowy.

Drugi to kupno jednego rodzaju materiału na wszystko. Granica zewnętrzna i wygrodzenie przekładane co tydzień mają przeciwne wymagania: pierwsza ma być solidna, druga lekka. Jeden materiał obsłuży oba zadania, ale w każdym będzie kompromisem.

Trzeci to pominięcie zapasu na równoczesność. Odcinki rzadko pracują po kolei — zwykle w połowie budowy trzeba obsłużyć dwa albo trzy naraz, i to ten moment wyznacza realne zapotrzebowanie.

Metraż i cena

Metraż to wysokość razy długość odcinka. Przy stu metrach długości i półtora metra wysokości wychodzi sto pięćdziesiąt metrów kwadratowych — i za tyle płacisz. Kolor nie zmienia ceny, obszycie krawędzi jest w standardzie, nietypowy wymiar nie podnosi stawki.

Zestaw montażowy z linką w powłoce, śrubami rzymskimi, karabińczykami i zaciskami wyceniamy osobno. Na budowie bywa potrzebny przy odcinkach stałych, natomiast przy wygrodzeniach przekładanych częściej używa się prostszych mocowań do słupków.

Granice

Siatka oznacza granicę strefy i utrudnia przypadkowe wejście. Nie jest przegrodą konstrukcyjną, nie zatrzyma osoby zdeterminowanej, żeby ją pokonać, i nie zastępuje zabezpieczeń wynikających z przepisów oraz z planu BHP. O tym, jakie zabezpieczenia są wymagane na konkretnej budowie i w konkretnym miejscu, decyduje kierownik budowy.

Pytania

Czy jedna siatka obsłuży całą budowę?
Zwykle tak, jeśli od początku policzyć zapas na przekładanie między etapami.

Czy da się zamówić bardzo długi odcinek w całości?
Tak, nie ograniczamy długości wymiarem katalogowym.

Ile wytrzyma na placu?
Kilka sezonów przy zachowanym obszyciu krawędzi. To brzeg zbiera zużycie, nie środek płata.

Filtrowanie